- Nie zastanawiałam się nad tym..
- Okay, w takim razie weźmiemy kilka psów na spacer, może któryś szczególnie trafi do Twojego serca, a Ty do jego. -uśmiechnęłam się- Chodźcie.
Ruszyłam w stronę boksów z małymi pieskami. Otworzyłam jeden z nich i weszłam po Malinę.
- To Malina, trafiła do nas kilka dni temu z interwencji. Mieszkała z nieodpowiedzialnymi ludźmi, była wychudzona i zaniedbana, ale dochodzi do siebie i mimo złego traktowania, kocha ludzi. Jest chętna do zabawy i schronisko nie jest dla niej odpowiednim miejscem, w sumie jak dla każdego psa.
Odczepiłam jedną ze smyczy przy moim pasku i zapiełam ją na szelkach suni.
- Chcesz ją trzymać? -spytałam i wyciagnęłam rękę w stronę dziewczynki.
- Pewnie. -uśmiechnęła się i wzięła smycz.
***
Podczas spaceru mówiłam im dużo o wychowaniu psa i opiekowaniu się nim. Widziałam, że Katie bardzo cieszy się gdy rozmawia o psach i swoim doświadczeniu z nimi.
***
Kiedy wróciliśmy wzięlismy jeszcze Cezarego

Ashtona
Biankę
i Raphaela

Max?



Brak komentarzy
Prześlij komentarz